barcelona

Długi język - Anton Czechow

Zawsze, mój kochaneczku, czułam uprzedzenie do tych wszystkich Czerkiesów, Greków, Maurów! — Mówią, że to są straszne lowelasy? — Być może! Bywają takie bezwstydne, które.


Natalia Michajłowna nagle drgnęła, jak gdyby przypomniała sobie coś strasznego, z pół minuty patrzyła na męża wylęknionymi oczyma i powiedziała, rozwlekając każde słowo:

— Powiem ci, Wasia, jakie są niemoralne! Ach,
reklama sms jakie niemoralne! Nie tylko proste kobiety albo ze średniego stanu, ale i te nadęte arystokratki. Wprost okropności, oczom własnym nie wierzyłam! Do śmierci nie zapomnę! Czyż można się zapomnieć do tego stopnia, żeby. ach, Wasia, nawet mówić nie chcę! Weźmy, na przykład, moją towarzyszkę Julię Pietrownę. Taki dobry mąż, dwoje dzieci. należy do dobrego towarzystwa, udaje zawsze świętą i nagle, wyobraź sobie. Tylko, mój drogi, rozumie się, to między nami.
Daj słowo honoru, że nikomu nie powiesz! — Co znowu! ma się rozumieć, że nie powiem. — Słowo honoru? Pamiętaj! Ja ci wierzę. Kobietka położyła widelec, nadała swej twarzy tajemniczy wyraz i zaczęła szeptem: — Wyobraź sobie taką rzecz. Pojechała ta Julia Michajłowna w góry. Była piękna pogoda. Ona jedzie ze swoim przewodnikiem pierwsza, ja — z tyłu za nimi. Ujechaliśmy ze trzy - cztery wiorsty, gdy nagle — wyobraź sobie! — Julia wydaje okrzyki łapie się za piersi. Jej Tatarzyn chwyta ją za kibić, gdyż wypadłaby z siodła. Ja ze swoim przewodnikiem zbliżam się do niej. — „Co takiego? Co się stało?”— — „Och! — krzyczy — umieram! Niedobrze mi! Nie mogę dalej jechać”. — Wyobraź sobie mój przestrach: — „Zatem, wracajmy — powiadam — do domu!”— „Nie — mówi — nie mogę wracać. Jeżeli zrobię jeszcze jeden krok, to umrę z bólu. Mam spazmy!”— i prosi, i błaga mnie i mego Sulejmana, żebyśmy wrócili do miasta i przywieźli jej kropli, które jej pomagają.
Długi język - Anton Czechow reklama sms fragment 40

2009-08-06 21:40:56